logo banner
KW Toruń > BIEG...

Aktualności

BIEG NA ELBRUS

29 października 2019, godz. 19:24

W tym roku postanowiłem wyrównać moje wszystkie górskie rachunki, a nagromadziło się tego trochę, ponieważ w poprzednich 2-3 latach podejmowaliśmy różne próby : dojechania do Elbrus (droga z Thibilisi została zalana lawiną błotną – zmiana planów i tracking wokół Ushby) oraz wejścia na Matternhorn (dotarliśmy do Pic Tyndal i dupa…). Przyszedł czas na wyzerowanie zaległości :)

Na początku roku zapisałem się na Elbrus Race Red Fox, czyli bieg na Elbrus. W terminie 01-08.05.2019. Bieg składał się z dwóch części: biegu eliminacyjnego – Vertical km. z 2450m na 3450m limit czasu max. 2h rozegrany dnia 05.05.2019 oraz dwa dni później biegu głównego – Skyrace Elbrus Classic z 3780m na szczyt 5643m limit 6h rozegrany 07.05.2019.

Na miejscu spędziliśmy z Agą 8 dni, z czego 4 na dole, a 4 noclegi na wysokości 3800m w namiocie. Jeżeli chodzi o warunki pogodowe podczas wyjazdu i mając na uwadze, że wcześniejsze edycje miały zmienione trasy i nie osiągały szczytu, ten rok okazał się niebywale udany i szczęśliwy pod tym względem. Z ośmiu dni spędzonych na miejscu jedynie dwa były słoneczne. Właśnie podczas biegu eliminacyjnego (vertical km.) oraz podczas biegu głównego warunki pogodowe były prawie idealne. Poza tym zmagaliśmy się z iście zimowymi, trudnymi warunkami. Mając na uwadze kilka nocy spędzonych pod namiotem na wysokości 3800m w śnieżycach, porywistym wietrze i minusowych temperaturach (do – 15stC), pogoda podczas biegu była niebywale korzystna.

Sam bieg składał się z dwóch części. Tak jak wcześniej wspomniałem, pierwszy etap to bieg kwalifikacyjny tzw. „Vertical Kilometer - Mt. Elbrus, 2450-3450 m”, dla którego limit czasu to dwie godziny. Mi udało się pokonać ten dystans w 1h:29min:44s. Po jednym dniu regeneracji zawodnicy startowali w biegu głównym. Ja wybrałem wersję Classic czyli „Skyrace® - Mt. Elbrus, 3780-5642 m”. W tym przypadku początek zmagań zaczynał się o g.7:00 na poziomie 3780m. Punkt kontrolny na przełęczy między szczytami, tzn. na wysokości 5100m należało osiągnąć do godziny 12:00. Zameldowałem się tam około 30minut przed czasem i już spokojnie mogłem zakończyć bieg na szczycie w czasie 5h:59min:58s. Po krótkiej chwili na szczycie, zrobieniu paru fotek czekało mnie jeszcze zejście w dół gdzie u organizatorów o godzinie 16 zakończyłem formalnie bieg. Poza zapierającym dech w piersiach widokiem pozostała satysfakcja z pokonania swoich słabości i przekroczeniu kolejnych granic mojego organizmu.

Muszę tu wspomnieć o akcji, którą przy pomocy znajomych postanowiliśmy przeprowadzić. Narodziła się myśl wsparcia toruńskiego Hospicjum Nadzieja. Nasi znajomi podchwycili temat i zorganizowali możliwość wzmianki w prasie lokalnej przed biegiem, jak i obszerną relację po całym wydarzeniu. W szybki sposób udało się zdobyć jeszcze koszulki z logo hospicjum. W ten sposób cała inicjatywa rozkręciła się samoistnie, poprzez portale społecznościowe i szczerze mówiąc nabierała już sama rozpędu. W tych okolicznościach mobilizacja do biegu była podwójna J. Cieszę się, że ten wysiłek nie poszedł na marne i wielu ludzi dowiedziało się o planowanej rozbudowie placówki. Chciałem również podziękować serdecznie za bezpośrednie wsparcie placówki środkami finansowymi. Tym razem nie sprawdziło się powtarzane przez nas zdanie, po powrotach z wypraw, a mianowicie, że „zrobiliśmy kawał dobrej, nikomu nie potrzebnej roboty” :)

Klubowiczów KW Toruń zachęcam również do wsparcia tej akcji. Wystarczy wyszukać stronę toruńskiego Hospicjum Nadzieja i poprzez linki „SIĘ POMAGA” umieszczony na stronie, w łatwy sposób można wykonać wpłaty dowolnej kwoty. Poniżej zamieściliśmy dane placówki oraz adres www.

http://hospicjumnadzieja.pl/budujemy-nowy-dom/

bezpośrednie wpłaty można dokonywać na:

FUNDACJA SPOŁECZNO-CHARYTATYWNA POMOC RODZINIE I ZIEMI W TORUNIU

KRS: 0000017073

ul. Włocławska 169 B
87-100 Toruń

Santander Bank Polska S.A. o/Toruń

21 1090 1506 0000 0001 0385 1201

To by było na tyle. Trzymajcie się i jak pojawią się jakieś pytania to z chęcią na nie odpowiem.

Pozdrawiam Wierzba.

Poniżej kilka fotek.

photo1

photo2

photo3

photo4

photo5

photo6

photo7

photo8

dodał: tomi
Komentarze (2) - dodaj swój komentarz

kosoul, 6 listopada 2019, godz. 21:54 Szacunek Panie Kolego! Podzielisz się wrażeniami gdzieś na żywo?
gwierzba, dzisiaj, godz. 09:31 hej, na początku grudnia będzie okazja się spotkać w klubowej piwnicy, Tomi umieści jeszcze szczegółowe info. Do zobadania GW!!!
Copyright © 2008 KW Toruń, kontakt