|
|
SerwisKW ToruńLogowanieprzypomnij hasło zarejestruj sięPartnerzy | AktualnościKU-MAJ RUTY - CZĘŚĆ III, CZYLI OD MARGALEFU PO PODLESICE27 maja 2009, godz. 17:34
Zaczynamy od słonecznej Hiszpanii. Nasza eksportowa dwójka Tomek Tomi Grajpel i Szymon Zwierzak Grzeszkowiak podczas ostatnich kilku dni pobytu w katalońskim Margalef zaliczyła jeszcze kilka mniej lub bardziej trudnych prowadzeń. Tomi w drugiej przymiarce uporał się z ósemką a City NO oraz wspiął się na swoją pierwszą ósemkę be - Cubata + chupito 3euro RP. Czekamy na ósemkę cacy na Frankenjurze. Jak bowiem donosi nasz klubowy Zwierzak na swoim blogu chłopcy opuszczają już krainę we wspin i wino obfitą i przenoszą się w teutońskie lasy w okolicach Norymbergii. Inne wartościowe przejścia Tomi: Zwierzak:
Na deser jak zwykle Kij w Mrowisku, czyli Kto i Gdzie Poległ. Trudno tym razem jednoznacznie wyłonić bohaterów wertykalnych zmagań negatywnych. Niewątpliwie na uwagę zasługują wyczyny Końcówki, która ma wielką ochotę na Miłość w Windzie. Niestety głęboko wrodzone nieśmiałość i skromność stanowią (oby chwilową) blokadę nie do obejścia. Co ciekawe, od przeszkód takowych wolny był ostatniego weekendu Olo, czyli gorsza połowa Końcówki. Z drżeniem i niepokojem oczekujemy na chwilę zapomnienia i rozwiązłości zadziornej Ani.
Nieźle zaprezentował się też Gruszka, który po pokonaniu onsjatem wszystkich trudności bezimiennej VI.3 na Bibliotece i niekończącym się reście w dwóch trzecich drogi odpalił jakieś dwa metry przed stanem - w miejscu gdzie robić tego nie wypada. Druga próba była już dużo mniej efektowna i zakończyła się lotem z okolic drugiej wpinki. Trzeciej próby nie było. I to by było na tyle. Big Love & One respect Crew-X8 rulez!
* Wszystkim Wam znany jest nie wątpliwie skrót DDS, którego rozwinięcie brzmi Droga Dla Smakoszy. Prowadzenie drogi w stylu DDS oznacza po prostu prowadzenie jej na sposób zwany tradycyjnym, czyli z asekuracją montowaną na bieżąco przez prowadzącego (jak na moje to z tradycją ma tyle wspólnego co nowoczesne liny dynamiczne z linami konopnymi - ciekawe friendów jakich rozmiarów najchętniej używał np. Stanisławski :P). Niniejszym postuluję wprowadzenie stylu DSD odnoszącego się do dróg zarówno stricte sportowych jak i tych bardziej moralnych. Skrót ten rozwijamy jako Drżyj Skało!, Drżyj!!!, a przez prowadzenie DSD rozumiemy taką wspinaczkę, w trakcie której zawodnik trzesię się wprowadzając skały i ziemię, na której owe spoczywają, w drgania o stopniu co najmniej 2 w skali Richtera (czyli takie, które jeszcze nie są odczuwalne przez człowieka, ale są już rejestrowane przez sejsmografy). Wybitnym przedstawicielem stylu DSD w naszym klubie jest Tomek Tomi Grajpel.
Komentarze (6) - dodaj swój komentarz saszka17, 28 maja 2009, godz. 07:20 Do wyżej wymienionej trójki kobiet, które przekroczyły stopień VI.3+ należy niewątpliwie doliczyć Paulinę Królak (patrz Księga Przejść) ;-) gruszka, 28 maja 2009, godz. 08:47 Ha! - ale wpadka z mojej strony ;). To wszystko wina klubowych elektronowych mózgów. Już poprawiłem. Michał, 28 maja 2009, godz. 12:50 Gruszka-czy na kolejne urodziny poprowadzisz Poziomki 3 razy pod rząd? ( to a'propos wpisu w Księdze Przejść ;) gruszka, 28 maja 2009, godz. 16:58 Cztery co najmniej :) pk, 29 maja 2009, godz. 20:55 no zaraz... a sam Boski nie zaszczycił skały swym dotykiem?... gruszka, 30 maja 2009, godz. 07:00 Zaszczycił. I się w złoto zamieniła ;). |
| Copyright © 2008 KW Toruń, kontakt | |